Akademia Rodzica MINIBASKET
7. Jak mądrze chwalić dziecko?
„Super!”
„Brawo!”
„Jesteś najlepszy!”
Czy w takim razie nie powinniśmy chwalić dzieci?
Oczywiście, że możemy.
Problem nie polega na tym, że pochwała jest zła.
Znaczenie ma to, za co, kiedy i w jaki sposób chwalimy.
Pochwała może być informacją
Porównajmy dwa zdania.
„Ale jesteś świetny!”
i:
„Widziałem, że po stracie piłki od razu wróciłeś do obrony.”
Pierwsze jest oceną.
Drugie daje dziecku konkretną informację.
Wie, jakie zachowanie zostało zauważone.
Zauważajmy proces
Warto doceniać:
wysiłek,
strategię,
systematyczność,
odwagę,
koncentrację,
współpracę,
reakcję po błędzie.
Nie oznacza to chwalenia za wszystko.
Pochwała powinna być szczera i konkretna.
Dzieci bardzo szybko wyczuwają sztuczność.
Uważajmy na „jesteś utalentowany”
Talent brzmi pięknie.
Ale jeżeli dziecko zacznie budować swoją wartość wokół bycia „tym zdolnym”, trudniejsze zadania mogą stać się zagrożeniem dla tego obrazu.
Dlatego zamiast:
„Masz talent”,
częściej warto powiedzieć:
„Widać, ile pracy włożyłeś w tę umiejętność.”
Nie odbieramy dziecku zdolności.
Pokazujemy, że ma wpływ na własny rozwój.
Nie każda chwila wymaga pochwały
Dziecko trafia do kosza.
„Brawo!”
Podaje.
„Super!”
Biegnie.
„Świetnie!”
Po pewnym czasie pochwała staje się tłem.
A dziecko może zacząć patrzeć na dorosłego po każdym działaniu i pytać wzrokiem:
„Było dobrze?”
Chcemy przecież stopniowo budować wewnętrzną ocenę i samodzielność.
Dlatego czasem zamiast oceniać – pytaj.
„Jak Tobie się podobało?”
„Z czego jesteś zadowolony?”
„Co zrobiłeś dzisiaj lepiej?”
Szczególnie doceniaj reakcję na błąd
To kapitalny moment wychowawczy.
Dziecko traci piłkę.
Ale zamiast się zatrzymać, wraca do obrony.
Możemy powiedzieć:
„Strata może zdarzyć się każdemu. Podobało mi się, że od razu wróciłeś do gry.”
Wzmacniamy nie perfekcję.
Wzmacniamy sposób reagowania na niepowodzenie.
Jedno zadanie dla rodzica
Przez tydzień spróbuj ograniczyć ogólne:
„Super!”
i zastąpić je konkretną obserwacją.
Zobaczysz, jak zmieni się rozmowa.
Zapamiętaj
Dobra pochwała nie ma sprawić, żeby dziecko potrzebowało nas po każdej akcji.
Ma pomóc mu z czasem samemu dostrzegać:
„Pracuję. Uczę się. Robię postęp. Potrafię sobie poradzić.”
To znacznie więcej niż „Brawo”.