AKADEMIA RODZICA MINIBASKET

5. Konflikty z rówieśnikami – kiedy pozwolić dzieciom działać, a kiedy interweniować?

„On mnie nie podał.”

„Ona powiedziała, że nie chce być ze mną w parze.”

„Nie chcą się ze mną bawić.”

Rodzic słyszący takie zdanie natychmiast chce chronić dziecko.

To naturalne.

Ale konflikty między dziećmi nie zawsze są czymś złym.

Relacji również trzeba się nauczyć

Sport jest laboratorium społecznym.

Dzieci uczą się w nim:

współpracy,

dzielenia się,

przegrywania,

negocjowania,

stawiania granic,

radzenia sobie z frustracją,

funkcjonowania z ludźmi, których nie zawsze lubią.

Nie nauczą się tego bez trudnych sytuacji.

Jeżeli dorosły rozwiąże za dziecko każdy konflikt, odbierze mu możliwość ćwiczenia tych kompetencji.

Najpierw wysłuchaj

Nie musimy od razu dzwonić do rodzica drugiego dziecka.

Zapytaj:

„Co dokładnie się wydarzyło?”

„Co wtedy zrobiłeś?”

„Jak się poczułeś?”

„Jak myślisz, co możesz zrobić następnym razem?”

Pomagamy dziecku uporządkować sytuację.

Nie przejmujemy jej natychmiast.

Konflikt to nie to samo co przemoc czy uporczywe wykluczanie

To bardzo ważna granica.

Jednorazowa kłótnia o piłkę jest czymś innym niż regularne poniżanie, izolowanie, wyśmiewanie czy agresja.

Jeżeli zachowania są powtarzalne, dziecko boi się treningów albo istnieje zagrożenie dla jego bezpieczeństwa, dorośli powinni reagować.

Wtedy rozmowa rodzic–trener jest potrzebna.

Nie po to, żeby szukać winnego.

Po to, żeby rozwiązać problem.

Nie twórzmy drużyny rodziców przeciwko trenerowi

Jednym z najgorszych scenariuszy jest konflikt dzieci, który po kilku dniach staje się konfliktem dorosłych.

Rozmawiajmy spokojnie.

Na faktach.

Bez publicznego oskarżania.

Bez dyskusji w grupach rodziców przed poznaniem całej sytuacji.

Dzieci często rozwiązują konflikt szybciej niż ich rodzice.

Uczmy perspektywy drugiej strony

Zapytaj:

„Jak myślisz, co czuło wtedy drugie dziecko?”

To nie oznacza usprawiedliwiania niewłaściwego zachowania.

Uczy empatii.

Jedno pytanie po trudnej sytuacji

„Co możesz zrobić jutro, żeby było trochę lepiej?”

To przenosi dziecko z pozycji bezradności do sprawczości.

Zapamiętaj

Naszym celem nie jest wychowanie dziecka, które nigdy nie doświadcza konfliktów.

To niemożliwe.

Chcemy wychować człowieka, który potrafi:

rozmawiać,

stawiać granice,

przepraszać,

wybaczać,

szukać rozwiązania.

To również jest trening.